środa, 3 lipca 2019

Pielęgnacja skóry i włosów po basenie.


Witajcie! ;)

Do tego postu zbierałam się od kiedy zaczęłam systematycznie chodzić na basen, bo wiem, że chociaż pływanie jest świetnym i bardzo powszechnym sportem, który ma mnóstwo zalet, to ma też kilka wad - niestety woda w basenie nie najlepiej działa na naszą skórę i włosy. Myślę, że post ten będzie szczególnie ważny dla osób które systematycznie, kilka razy w tygodniu pływają na basenie, ale nie tylko, bo nawet jeśli pływasz rekreacyjnie, też ważne jest żebyś po każdej takiej wizycie zadbała o pielęgnację. A dziś własnie o niej! Czyli o kilku zasadach które pozwolą Ci odpowiednio zadbać o włosy i skórę po basenie, tak żeby zminimalizować szkodliwy wpływ chlorowanej wody, a dodatkowo zadbać o swoje ciało.


WPŁYW WODY Z BASENU NA NASZĄ SKÓRĘ i WŁOSY

Im częściej i dłużej pływamy, tym bardziej narażeni jesteśmy na negatywne działanie chloru. Ma on głównie za zadanie zwalczać drobnoustroje i grzyby, które znajdują się w wodzie, czyli dbać o nasze bezpieczeństwo. Jednak jak to z reguły bywa ma również swoje minusy, ponieważ działa na naszą skórę wysuszająco a nawet podrażaniająco. Niestety nie jest też lepiej w przypadku włosów, u których powoduje rozdwajanie się i przesuszenie, a w niektórych przypadkach potrafi nawet zmieniać ich kolor, często matowiąc je. Dlatego zawsze warto pamiętać o kilku prostych sposobach na zminimalizowanie jego toksycznego działania jeszcze zanim wejdziemy do wody. 


3 KROKI OCHRONY PRZED CHLOREM NA BASENIE

  1. Załóż czepek i okulary
    Mocno dopasowany czepek i okulary zapobiega przedostawaniu się chlorowanej wody do włosów i okolic oczu.

  2. Opłucz dokładnie ciało i włosy przed pływaniem
    Zwilżenie włosów i ciała zmniejsza ilość chloru, którą pochłania skóra i włosy podczas pływania.

  3. Zabezpiecz włosy odżywką.
    Dobrym sposobem jest też nałożenie na włosy przed wejściem na basen odżywki lub naturalnego olejku. Dzięki temu zabiegowi na włosy łatwiej będzie nałożyć czepek, a chlor będzie je zdecydowanie mniej niszczył.


Po pierwsze: Prysznic!

Pierwszą rzeczą, jaką musisz zrobić po wyjściu z wody jest obfity prysznic. Pamiętaj, że sama woda nie wystarczy, dokładnie namydlij cało zanim wyjdziesz spod prysznica. Ja do tego celu używam specjalnego żelu pod prysznic TRISWIM, który nie tylko usuwa zapach chloru, ale przede wszystkim usuwa szkodliwy chlor i inne substancje chemiczne po wodzie basenowej oraz nawilża i zapobiega podrażnieniom (zawiera naturalny aloes i witaminę E oraz prowitaminę B5). Zdecydowanie polecam ten żel, pozostawia skórę czystą, miękką i delikatną w dotyku, bez uczucia suchości i swędzenia. 



Włosy po basenie.
Włosy wymagają wyjątkowej ochrony po kąpieli w basenie. Panie które pływają systematycznie zachęcam do korzystania dodatkowo z masek lub olejków nakładanych zaraz po umyciu włosów.

Bardzo istotne jest dobranie właściwego szamponu i tu również mogę polecić produkt firmy TRISWIM, którego używam już od kilku dobrych miesięcy. Szampon cudownie pachnie, jest wydajny a przede wszystkim dzięki niemu mogłam zapomnieć o kruchych i łamliwych włosach, oraz o rozdwojonych końcówkach. Włosy stały się miękkie i bardzo dobrze wyglądają pomimo praktycznie codziennego pływania. Mogę śmiało powiedzieć, że na tyle zadbałam o swoje włosy, że są one w o wiele lepszej kondycji niż wcześniej, zanim zaczęłam chodzić systematycznie na basen.

2. TRISWIM szampon

Jak wspomniałam wcześniej, jeśli pływamy systematycznie nie powinnyśmy zapominać o masce lub intensywnej odżywce, którą należy nałożyć na lekko osuszone włosy zaraz po ich wymyciu. Tutaj również z pomocą przychodzi nam firma TRISWIM, która w swoim asortymencie posiada odżywkę która ma za zadanie nawilżyć i zregenerować włosy, ja jednak od początku postawiłam na maski do włosów z firmy Kallos które znajdziecie w sklepach Hebe, są bardzo przystępne cenowo, mają duże opakowania, świetnie działają na włosy i cudownie pachną! Czego chcieć więcej!? :) Moje ulubione wersje zapachowe to Chocolate i Cherry.

3. TRIWIM odżyka do włosów


Nawilżanie skóry po basenie.

Osoby, które często korzystają z basenu, nie tylko zimą, ale także latem powinny szczególnie dbać o nawilżanie swojej skóry. Bez wątpienia sucha i szorstka skóra jest jednym z najczęstszych zmartwień wielu osób korzystających z pływalni. Chlorowana woda w basenach całkiem pozbawia Twoją skórę warstwy ochronnej, która zabezpiecza przed utratą nawilżenia. Ponoć nie powinno się zwlekać z balsamowaniem do czasu gdy wrócimy do domu i warto już w szatni dokładnie nasmarować się dobrze nawilżającym balsamem. Ja jednak zawsze od razu po basenie wracam do domu i dopiero tam, dokładnie nawilżam całe ciało.

Jak się pewnie domyślacie firma TRISWIM również w tym aspekcie nie zawodzi i ma dla pływaków specjalny balsam, który neutralizuje negatywne działanie chloru i nawilża skórę. Jednak nie mogę wypowiedzieć się więcej o jego działaniu, gdyż podobnie jak w przypadku odżywki stawiam na zwykłe sprawdzone kosmetyki. 


Jednym z moich absolutnych faworytów jeśli chodzi o nawilżanie całego ciała jest multi-regenerujący balsam z minerałami z Morza Martwego firmy Lirene. Wspaniale nawilża i regeneruje moje przesuszone ciało, a do tego cudownie pachnie. Od pewnego czasu sięgam również po Suflet do ciała Kokos i Olejek Monoi od NIVEA, który kupił mnie przede wszystkim cudownym zapachem kokosa, który pozostaje na skórze. Wydaje mi się, że też całkiem nieźle nawilża, ale więcej będę mogła powiedzieć dopiero po dłuższym stosowaniu ;)



Problem infekcji po basenie.

Chlor działa również na delikatną okolice intymną. Wysusza i zmienia jej Ph, co sprawia, że bakterie i grzyby mają łatwiejszy dostęp. Wystarczy usiąść nieopatrznie na niezbyt czyste miejsce i bywa to przyczyną choroby. Nawet jeśli się tak nie dzieje, to odczuwalne jest niezbyt przyjemne przeczenie, uczucie podrażnienia i suchości. Tutaj niestety nie mam specjalnej rady, oprócz włączenia do swojej diety produktów które odbudowują naszą florę bakteryjną, i to nie tylko jelit ale też okolic intymnych. W momencie infekcji warto udać się z tym od razu do ginekologa i nie próbować niczego "na własną rękę". Sama raz na kilka miesięcy profilaktycznie stosuję kurację doustnym probiotykiem dla kobiet na problemy intymne.

Podczas wizyt na basenie warto pamiętać również o możliwości zarażenia się grzybicą stóp, która jest niestety często przytrafiającą się problemem wśród pływaków. Dlatego zawsze pamiętajmy o klapkach na basen, dobrze jest też zaopatrzyć się w przeciwgrzybiczy dezodorant do stóp, którego używać będziemy zaraz po prysznicu.

To na pewno nie wszystko w kwestii infekcji na basenie, w jednym z kolejnych postów zajmę się tym tematem zdecydowanie bardziej obszernie.





Na dziś to już wszystko, mam nadzieję, że choć trochę pomogłam w temacie pielęgnacji swojej skóry i włosów po basenie. To taka wiedza w pigułce, jeśli chcielibyście abym któremuś z tematów przyjrzała się dokładniej, piszcie! Chętnie odpowiem na wasze pytania, a może napiszę kolejny post z tej serii ;)

całuję.
Ania 





8 komentarzy:

  1. Chętnie sięgnę po ten żel, bardzo trudno pozbyć się zapachu chloru.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapach chloru utrzymuje się długo, czuć go nawet potem w kolejnym prysznicu w domu jak się uwalnia. To ważne aby zmyć chlorek! Czepek i okularki pomagają w utrzymaniu pięknych włosów - pytanie czy są wygodne? czy wyglądają estetycznie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy mi na utrzymaniu włosów w jak najlepszej kondycji, to trudne, tym bardziej, że mam już dość długie włosy, które wymagają szczególnej pielęgnacji. Do wszystkiego można się przyzwyczaić i choć na początku długo się przed tym wzbraniałam, to zostałam skutecznie zachęcona do ich noszenia ;) Zawsze trzeba pamiętać o okularkach! Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Dobre rady muszę przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Warto sprawdzić jak działają

    OdpowiedzUsuń
  5. Warto znać takie informacje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak wygląda sprawa pływanie - dieta? czy podczas odchudzania kiedy nasz organizm ma mniej energii basen jest dobrym pomysłem, czy może w czasie dietowanania należy ograniczyć pływanie? świetny blog notki cudnie napisane, szkoda że tak nie regularnie i rzadko coś dodajesz :( Basenikowe Fanki czekają !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie te sprawy wzajemnie się dopełniają, także jak najbardziej zachęcam do pływania podczas dietowania :) a co do regularności wpisów, w ostatnich tygodniach bardzo dużo dzieje się w moim życiu i niestety nie mam kiedy napisać nic nowego, ale obiecuję, że już niedługo na blogu pojawi się nowy wpis. Miał być o trochę innej tematyce, ale skoro jest tu tyle Basenikowych Fanek to koniecznie trzeba kontynuować ten temat. Wiadomo, że Basenikowe Plotusie są najlepsze! ;) <3

      Usuń